Żywot doktoranta na dużym ekranie

Sprawozdanie z dyskusji po pokazie „The PhD Movie”

26. kwietnia w audytorium Starej Biblioteki UW zorganizowaliśmy pokaz „The PhD Movie” oraz dyskusję na temat sytuacji polskich doktorantów. Frekwencja przerosła nasze oczekiwania, film – jak wnosimy z gromkich braw po projekcji – spełnił oczekiwania widzów, a dyskusja nieoczekiwanie się przedłużyła, co chyba świadczy na jej korzyść.

Kliknij, by zobaczyć więcej zdjęć z wydarzenia

Pierwszy pokaz ekranizacji PHD Comics, filmu o doktorantach nakręconego przez nich samych, jak łatwo się domyślić, znacznie odbiega w formie i treści od raportów i badań na temat szkolnictwa wyższego. Mimo to ta lekka i pełna dowcipu opowieść okazała się dobrym punktem wyjścia do dyskusji o poważnych sprawach. Skupiła jak w soczewce troski, obawy, źródła cierpienia i radości doktoranckiego życia, a stąd już tylko krok do podjęcia problemu ich przyczyn, od którego, z kolei, leży bardzo blisko rozległy temat pożądanej organizacji systemu nauki.

Tematy te w dyskusji panelowej prowadzonej przez Magdalenę Małecką naświetlały dr hab. Małgorzata Jacyno z IS UW, dr Izabela Wagner z IS UW, Dorota Kondiuch z Rady Samorządu Doktorantów ISD SWPS oraz Magdalena Osial z Samorządu Doktorantów UW i WCh UW. Izabela Wagner przedstawiła różnice pomiędzy polskim i amerykańskim przebiegiem kariery naukowej. W swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślała instytucjonalne uwarunkowania sukcesu naukowego. Małgorzata Jacyno mówiła o sytuacji doktorantów z perspektywy kulturowej, zastanawiając się dlaczego mimo wielu ekonomicznych trudności stają się raczej subkulturą niż grupą jasno artykułującą swoje interesy. Zwróciła również uwagę na kurczącą się autonomię uniwersytetu – rozliczanie tej instytucji z rozmaitych pożytków, jakie w myśl ostatnich reform w Polsce i Europie ma przynosić, stoi w sprzeczności z ideą akademickiej wolności i niekoniecznie sprzyja twórczej pracy. Dorota Kondiuch opowiedziała o sytuacji doktorantów na uczelniach prywatnych – o piszących doktoraty po osiągnięciu znaczących sukcesów zawodowych, o wcale sporych możliwościach stypendialnych i perspektywach kariery naukowe. Magdalena Osial rzuciła więcej światła na specyfikę dziedzin ścisłych, opowiadając o rygorach i trudach badań laboratoryjnych, o konkurencji i współpracy wśród naukowców. Padło wiele pytań i komentarzy z sali, dotyczących specyfiki różnych dyscyplin, problemów finansowania nauki, przeszkód i niewiadomych na ścieżce doktoranckiej kariery, rozczarowań i satysfakcji, a także – samego filmu. Gdyby twórcy The PhD Movie byli na dyskusji, zdecydowaliby się pewnie nakręcić polski sequel. I chyba nie byłby to film o subkulturze, tylko o nieco zdezorientowanych młodych ludziach starających się, mimo wszystko, skończyć to, co zaczęli.

Pragniemy podziękować panelistkom, widzom, słuchaczom, dyskutantom z sali oraz wszystkim, którzy pomogli nam zorganizować projekcję. Dziękujemy również naszym sponsorom, bez których nie zrobilibyśmy ani kroku: Szkole Nauk Społecznych PAN, Instytutowi Socjologii UW, Instytutowi Stosowanych Nauk Społecznych UW, Wydziałowi Nauk Społecznych i Resocjalizacji UW.

Nagranie z  dyskusji: tutaj.

(właściwy link to napis przy granatowej strzałce zaczynający się od "Click here to start download").
Reklamy

2 comments

  1. w13

    Gratulując wydarzenia chciałem jednak zauważyć że opis całkowicie pominął wielokrotnie pojawiający się w dyskusji wątek rozdziały na podlegające jak rozumiem naciskom na redukcje nauki humanistyczne (ale i wysoce abstrakcyjną matematykę) oraz coraz lepiej finansowane przyrodniczo-techniczne.
    Odniosłem też wrażenie z dyskusji że jeśli chodzi o ograniczanie wolności nauki chodzi raczej o próbę przeniesienie na młodsze pokolenie lęków samej profesury przed kończąca się epoką (nadmiernej moim zdaniem) wolności i autorytetu. Poczciwy w gruncie rzeczy profesor z filmu na się nijak do zapamiętanych przeze mnie ze studiów ludzi nadużywających swojej pozycji na uczelni, celujących w pomawianiu niepokornych studentów o najgorszych , jednocześnie ślepych , głuchych na patologie od plagiatu po mobbing i przestępczość na uczelni albo i nawet wchodzących w dziwne mariaże polityczne co naprawdę nijak się ma do deklarowanej niezależności świata akademickiego.
    Trudno mając choć raz do czynienia choć z jednym zgniłym jabłkiem w profesorskim koszyku i widząc jak środowisko opornie jeśli w ogóle dąży do rozwiązania problemów czy nawet w ogóle dyskusji takich spraw, trudno w takiej sytuacji współczuć temu że nie będzie już profesorskich świętych krów i wszyscy będą żyli jak doktoranci. Co jak widać z filmu nie music być takie złe 🙂

    pozdrawawiam, w13

  2. Marcin Zaród

    NOU korzysta z kultury ściślackiej (PhD powstało wśród inżynierów Stanford), ale nie dostrzega problemów szkolnictwa innego niż humanistyczne. To powielenie błędu Edufactory i wepchnięcie studiów technicznych w objęcia kumpli Leszka Balcerowicza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s